Wyprawa do KO2O

Wzorem lat ubiegłych tym razem również od 17 do 18 czerwca 2006r. grupą krótkofalowców z Lubelszczyzny wybraliśmy się na zawody I Regionu IARU w paśmie 6m do lokatora KO20.

W skład grupy weszli:

Tadeusz SP8DIP Tomek SP8NCG
Henryk SP8DHJ Adam SQ8BGF

Sylwia - sympatyczka krótkofalarstwa już od najmłodszych lat.
Uczestniczka obozu krótkofalarskiego w Zaklikowie

 

Naszą bazą kontestową, od samego początku, już 9 rok z rzędu było zaprzyjaźnione gospodarstwo w Kolonii Oszczów w pow. hrubieszowskim.

Do dyspozycji mieliśmy całe podwórze oraz budynki gospodarcze. Nie było, więc żadnego problemu z rozmieszczeniem sprzętu jakim dysponowaliśmy.

Do pracy na 6 m używaliśmy FT847 i anteny 6 el yagi natomiast na 2 metry i fale krótkie mieliśmy do dyspozycji TS2000 o mocy 100W oraz odpowiednio 4 el yagi, dipol 2 x 19,5 m i G5RV.

W tegorocznych zawodach dzięki dużemu zaangażowaniu wszystkich uczestników wyprawy nawiązaliśmy 98 QSO na łączną sumę 152 tys. pkt.

Propagacja na 6 metrach w tym roku była dość specyficzna, gdyż praktycznie przez cały okres trwania zawodów nie biorąc pod uwagę nocy, było słychać wiele stacji, co zdarzyło się po raz pierwszy. Niestety dowołać się kogokolwiek było już sporym wyzwaniem. Chwilami mieliśmy wrażenie, że pracujemy na QRPP, dlatego wiele razy nasuwało nam się pytanie: Jaką mocą pracują nasi korespondenci?

Poza zawodami Henryk SP8DHJ był aktywny w paśmie 80m umożliwiając nawiązanie QSO z poszukiwanym powiatem hrubieszowskim.

Na 2 metrach aktywność niestety była znikoma. Przeprowadziliśmy tylko 4 QSO z kolegami z Ukrainy. W tym roku cieszyliśmy się sporym zainteresowaniem wśród okolicznych mieszkańców. Tadeusz SP8DIP naopowiadał się o krótkofalarstwie chyba za wszystkie czasy.

Duży doping mieliśmy ze strony Pauli i jej starszego brata - dzieci Państwa Boruc (naszych gospodarzy), które na żywo interesowały się wszystkim, co się wokół nich działo, a przede wszystkim obsługą transcivera i sygnałami, jakie za pomocą niego odbieraliśmy (skąd?, dlaczego?, gdzie?, co to?....)

Odwiedził nas również Jarek SP8NCD obecnie VA3NCD.

Podsumowując eskapadę trzeba przyznać, iż wszystko wyszło zgodnie z planem. Zabawa była "przednia", jedzenie w dużej mierze dzięki Sylwii było bardzo dobre. Nie było na szczęście meszek ani komarów. Jeżeli chodzi o pogodę to też nie można było wymarzyć sobie lepszej.

... I już teraz zaczynamy myśleć o kolejnej jubileuszowej 10 wyprawie do Kolonii Oszczów w KO20.

Autorem zdjęć jest Sylwia, a tekst napisał Adam SQ8BGF

Całość opracował Krzysztof SP8GSC